Architektura zaczarowana jak muzyka

Sebastian Karpiel Bułecka | 2-08-12
Architektura zaczarowana jak muzyka

Nazywam się Sebastian Karpiel Bułecka. Popatrz na mnie. Widać mnie przez luki w tekście.

Zupełnie nie pamiętam jak było kiedy się urodziłem. Już od pierwszego oddechu płakałem ponieważ tuz po porodzie nie wiedziałem co się dzieje. Byłem nadpobudliwym dzieckiem, którego ulubionym zajęciem, ku utrapieniu kolejnych opiekunów było rozbijanie kolan oraz łokci. Dorośli kiwali nade mną głowami mrucząc swoje odwieczne „Co z niego wyrośnie?”.
Dalekie echo odpowiadało co z niego wyrośnie, ośnie, …ośnie …ośnie. A może tylko zdawało mi się?

Góry zobaczyłam po raz pierwszy naprawdę kiedy się w nie wybrałem. Do tej pory były dla mnie jedynie wypiętrzeniem na horyzoncie. Dały mi wrażliwość, były i są dla mnie inspiracją. Dały mi również przekonanie, że Bóg jest wielki. Zabrały natomiast przyjaciela, który jako toprowiec poszedł na wyprawę ratować turystów. Ale zawsze były obecne, chociażby w historiach opowiadanych w moim rodzinnym domu. Najważniejszą z nich pozostaje dla mnie historia mojego prapradziadka, u którego zbójnicy przechowywali wcześniej zrabowane po drugiej stronie Tatr pieniądze. Do dzisiaj nikt nie odnalazł tego skarbu. Opowiem ją kiedyś moim dzieciom, o ile takowe będę posiadał.

CUBS Men’s Magazine | AUGUST| 2012 | 3
Tekst opracował: Jakub Sokołowski